Gościu, siądź przy pececie i odpocznij sobie.
Nie spotka cię nuda przyrzekam ja tobie.
I choć wzrok ci osłabnie, słuch zacznie szwankować,
Spędzonych tu godzin nie będziesz żałować.
Kiedy spacja wysiądzie i mysz się zepsuje,
Tylko wyskok do sklepu, ciebie poratuje.
Mysz, choćby najlepsza, myszą być przestaje,
Gdy już klikać nie może i kulka jej staje.
A kiedy wreszcie zatłuczesz, smoki, złe potwory.
Weź się do roboty, zwyrodnialcu chory.
Joystick wyrzuć przez okno, mysz utop w sedesie.
Monitor daj komuś, a gry zakop w lesie.